
Dwójka bydgoszczan chce opłynąć Lofoty – archipelag za kołem polarnym. Na wodzie spędzą kilkanaście dni, w tym czasie pokonają 350 km.
Na wyprawę ruszają Jarosław Bohdanowicz i Tomasz Kuśmierek. – Mamy już na koncie kilka eskapad i to nawet w szerszym gronie. Jako pierwsza polska ekipa opłynęliśmy Maltę. Tym razem postanowiliśmy wybrać Lofoty, bo to jedno z najbardziej urokliwych miejsc w Europie – opowiada Bohdanowicz, który kajakarstwem interesuje się od najmłodszych lat. – W młodości byłem kajakarzem. Postanowiłem nie rezygnować z tej pasji, a przy okazji spełnić moje marzenie o podróżach i przygodach – wyjaśnia.
Wyprawa ruszy 24 czerwca. – Będziemy płynąć co najmniej 10 dni. Kiedy poczujemy się zmęczeni, wyjdziemy na brzeg i poszukamy miejsca do rozbicia namiotu. Momentami może być z tym kłopot, bo Lofoty są górzyste. Niektórzy mówią, że wyglądają jak zalane wodą Tatry – dodaje podróżnik.
Wyprawa z wielu względów będzie niebezpieczna. – W tamtej okolicy występują prądy i pływy, które, zwłaszcza kajakarzom, mogą zagrozić. Będziemy jednak uważać i mamy nadzieję, że podróż zakończy się sukcesem – mówi Bohdanowicz.
Lofoty to leżący za kołem polarnym archipelag należący do Norwegii. Siedem największych wysp połączonych jest ze sobą mostami i podwodnymi tunelami. Głównym źródłem utrzymania mieszkańców jest rybołówstwo. Wyspy przedzielone są wyłącznie wąskimi fiordami i zatokami w kierunku północ-południe, dlatego z daleka wyglądają jak wyrastająca z otwartego morza wielka ściana. Na Lofotach panuje klimat umiarkowany chłodny. Rocznie pojawia się tam ok. 200 tys. turystów.
Bydgoscy podróżnicy opłynęli już m.in. wyspę Bornholm. W wyprawie z 2006 r. obok Jarosława Bohdanowicza (pierwszy z lewej) i Tomasza Kuśmierka (w środku), brał udział też Wojciech Jazdon.
Źródło: Gazeta Wyborcza Bydgoszcz
